swiatpodroznikow.pl
« Poprzedni blog | Następny blog »
Zgłoś nadużycie | Stwórz własnego bloga | Zaloguj
dejwidos

W kraju słońca

Chciałbym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami i przeżyciami jakie wiążą się z moim wyjazdem do Ameryki Południowej. Konkretnie do Peru.


Środa, 15-08-2012

Witaj w Limie!

Nasze mieszkanie jest dziwne, tzn. na przedpokoju postawiliśmy stół, a wokół niego ciągną się schody które prowadzą na dach, tzn. dachy są tutaj płaskie, a domy jednopiętrowe, przynajmniej na naszej dzielnicy. Wyglądają po prostu jak takie poustawiane kwadraty… Wracając do schodów prowadzących na dach to nie mamy żadnych drzwi, więc każdy z sąsiadów może wejść ze swojego dachu przez nasz do naszego domu… poza tym jak zacznie padać deszcz to będziemy mieli potop peruwiański. Dodatkowo właścicielka mieszkania – babcia (wkurzająca mnie strasznie) stwierdziła, żeby pralkę wynieść na dach a jak zacznie padać to, żeby przykryć ją kartonem. Pralka sama w sobie jest inna. Od góry otwierana i nie trzeba jej zamykać w czasie prania, także widzę całe pranie jak się pierze – to taka nowość dla mnie! Generalnie to lepiej zapomnieć o całym świecie jaki się do tej pory znało i uczyć się wszystkiego na nowo, nie prównywać, nie mówić, że jest lepiej czy ejst gorzej, po prostu inaczej!
W nocy nie ma wody… a pierwszy prysznic prawie mnie zabił, woda była lodowata! Ze względu na zmianę czasu wstaje tutaj bardzo wcześnie…
dejwidos | 02:01
komentarzy: 1

Komentarze


Alice (81), 15-08-2012 09:04

Nie każdy błądzi, kto wędruje
Tylko nie pierz w tej pralce na dachu podczas deszczu :) (zwłaszcza otwartej) :))


Dodaj komentarz

Aby skomentować musisz się najpierw zalogować

Starszy wpis

Strona główna

Nowszy wpis

Śledź ten blog
dejwidos

Mój profil główny